Cukier trzcinowy czy buraczany

Wartość odżywcza cukru – porównanie

Cukier trzcinowy uchodzi w Polsce za zdrowszy niż buraczany. Tymczasem chemicznie jest to ten sam produkt – sacharoza. Różnica między jednym a drugim wynika jedynie ze źródła pozyskiwania. W procesie produkcyjnym w obu przypadkach można uzyskać 3 rodzaje cukru: biały, nierafinowany i brązowy. Cukier trzcinowy czy buraczany

Cukier biały jest pozbawiony melasy, to czysta sacharoza.

Cukier nierafinowany zawiera melasę, która jest źródłem śladowych ilości składników mineralnych (m.in. żelazo, wapń, magnez, potas). Biorąc pod uwagę ograniczone możliwości spożycia cukru, takie ilości minerałów nie mają znaczenia przy bilansowaniu posiłków.

Cukier brązowy, to cukier biały, do którego powtórnie dodano melasę.

Cukier trzcinowy czy buraczany – co wybrać?

Cukier buraczany biały jest bardziej kaloryczny niż brązowy i nierafinowany naturalny trzcinowy. W 100 g produktu znajduje się odpowiednio 405 kcal, 400 kcal, 370 kcal. Jednak słodząc korzystamy z miary objętościowej jaką jest łyżeczka.  Na łyżeczce zmieścimy gramowo więcej drobnego cukru brązowego (6 g) i nierafinowanego cukru trzcinowego (6 g), niż białego kryształu (5 g). Stąd ilość spożytych kalorii będzie na podobnym poziomie, odpowiednio 24 kcal, 22 kcal i najmniej w białym 20 kcal. Jednak łyżeczka białego drobnego cukru rafinowanego (6 g) będzie zawierała już 24,3 kalorii.

Pod względem kalorycznym wszystkie rodzaju cukru są zbliżone. Pozostaje kwestia smaku i upodobań. Tam, gdzie to możliwe słodki deser powinniśmy przygotowywać jednak z owoców bez dodatku cukru, które oprócz słodkiej fruktozy dostarczają nam witamin, minerałów, antyoksydantów oraz błonnika, tak ważnego dla uzyskania poczucia sytości, zrównoważonego poziomu glukozy we krwi, oczyszczania organizmu z toksyn i prawidłowej pracy jelit.

Bibliografia
badania.net/cukier-brazowe-nieporozumienie/
www.ilewazy.pl
www.tabele-kalorii.pl

Autor: Dr Anna Brinken

Zagadnieniami dotyczącymi żywienia zajmuję się od ponad 20 lat. Przez większość tego czasu miały one charakter naukowy. Zainteresowania moje skupiały się głównie wokół jakości białka roślinnego oraz stopnia jego wykorzystania przez żywy organizm w powiązaniu z obecnością w diecie związków antyodżywczych. Zwieńczeniem badań było uzyskanie stopnia naukowego doktora w zakresie oceny wartości odżywczej produktów roślinnych w Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. Oprócz pracy naukowej, zajmowałam się również edukacją młodzieży akademickiej. W 2012 roku uzyskałam kwalifikacje zawodowe dietetyka.